O Nas
Kulinaria polskie w Holandii
HOLENDERSKIE MAŁE ZAKOPANE
„Setki kilometrów od Podhala, w Giesbeek, małej holenderskiej wiosce nad Renem, stoi drewniana karczma Klein Zakopane, czyli Małe Zakopane. Przed wejściem powiewa biało-czerwona flaga, a na drzwiach widnieje napis: „Witamy”. Gdyby nie śmigła wielkiego wiatraka, który góruje nad wsią, można by pomyśleć, że to Polska.
Nagle drzwi się otwierają i staje w nich gaździna w góralskim stroju: biała nakrochmalona bluzka, haftowany serdak, czerwone korale. Tylko zamiast kierpców założyła trzewiki. Obcasy stukają, spódnica furczy, gdy gospodyni zamaszyście stawia na drewnianych stołach góralskie przysmaki: oscypek na gorąco z żurawiną, golonkę 18 godzin peklowaną w ziołach według starego przepisu ojca, placek z jabłkami i cynamonem. A na popitkę – miodulę długo leżakowaną.
– W Giesbeek gazduję już 11. rok – zaczyna opowieść Zofia Kruk-Kassowska, właścicielka karczmy Klein Zakopane. – Znajomy Holender powiedział: „Zofia, albo będzie sukces, albo plajta”. No i jest sukces!”
Chcesz dowiedzieć się więcej? Zadzwoń do nas!
Pozostajemy w dyspozycji telefonicznej dla wszystkich gości. Jeśli posiadasz pytania, chętnie na nie odpowiemy. Zapraszamy do kontaktu!